9 stycznia 2016

W poszukiwaniu nawigacji idealnej: Scout GPS Navigation & Maps


Czy nawigacja musi być toporna w obsłudze i brzydka jak kupa? Teoretycznie w niczym to nie przeszkadza, jeśli spełnia swoją podstawową funkcję: pewnie i szybko prowadzi do celu. Jednak może być inaczej - nawigacja może być i funkcjonalna, i piękna.

Przed wami Scout GPS Navigation & Maps

W zamierzchłych czasach nawigacja ta występowała pod nazwą Skobbler, po przejściu na OpenStreetMaps zmieniła nazwę na Scout. Odpowiada za nią niemiecki deweloper Telenav z Berlina.

Jest to jedna z pierwszych nawigacji, jakich używałem po zakupie smartfona. Po długim czasie do niej wróciłem, by zobaczyć, czy coś się zmieniło. I... nic się nie zmieniło.

To znaczy nawigacja nadal wygląda świetnie. Wygląd jest jednym z jej największych atutów. Tylko spójrzcie na obrazki poniżej, jak został zaprojektowany interfejs, jak narysowano ikony, jak przedstawia się ekran prowadzenia. Po prostu bajka, estetyczny orgazm. Testując ją od paru tygodni nieraz dla samej przyjemności zabawy tym ślicznym menu ustawiałem sobie jakieś przypadkowe adresy.

Niestety, poza tym aplikacja ma sporo wad. Ale po kolei.

Podstawowe informacje


Nawigacja jest darmowa, z jednym zasadniczym "ale". Za darmo możemy pobrać tylko jedną mapę, w moim przypadku program automatycznie wykrył miejsce pobytu Polskę i taką mapę pobrał. Za pozostałe mapy trzeba już zapłacić.

I tak za pojedyncze miasto wysupłać trzeba 4,23 zł, za państwo, nawet jeśli w pamięci zajmuje tylko 882 KB - 12,78 zł. Zakup mapy wybranego kontynentu to 21,34 zł, a całego świata 47 zł. Najbardziej opłacalny wydaje się zakup mapy Europy (nie trzeba jej pobierać w całości - mamy wtedy dostęp do wszystkich państw, które pobieramy i kasujemy z pamięci telefonu w miarę potrzeb).

Nasuwa mi się tu jednak pewna wątpliwość. Scout korzysta z opensource'owego źródła map, czyli OSM i sprzedaje, coś co z definicji jest darmowe. Rozumiem, że Telenav musiał te mapy pod swoją aplikację opracować, może zmodyfikować graficznie, ale mimo wszystko niesmak pozostaje... Można przecież zarabiać na innych usługach.

Co zresztą Telenav czyni. W wewnętrznym sklepiku można jeszcze dokupić usługi Traffic i Fotoradary. Dostępne są różne pakiety, najtańszy w cenie 47 zł.

Interfejs, jak wspomniałem, bardzo wpadający w oko, składa się z mapy i dwóch wysuwanych po bokach zakładek. Z lewej strony mamy rozbudowane menu podzielone na kilka części (Nawigacja, Funkcje, Listy, Dane aktualizacji, Więcej) - tu można ustawić praktycznie wszystko co potrzeba. Menu na prawym pasku pozwala na szybkie włączenie trybu online (wtedy mamy dostęp do wszystkich map za darmo, ale naliczany jest koszt transferu danych), zmianę stylu mapy (dzień i noc, ale też bardzo ciekawe opcje Plener i Uproszczony zmieniające wygląd mapy), ponadto można włączyć pokazywanie danych o ruchu drogowym (niezbędne połączenie z internetem) oraz włączyć obracanie mapy.

Mapa jest bardzo responsywna i intuicyjna w obsłudze. Bez problemu reaguje na gesty, zoomowanie to czysta przyjemność. W dowolnym miejscu można zaznaczyć punkt i rozpocząć nawigację lub go zapisać. Mapa jest przy tym doskonale czytelna, subtelnie narysowana, z dopasowanymi stylistycznie ikonkami POI.

Rozmiary map: bardzo rozsądne. Polska ma 235,1 MB, Czechy 193,1 MB, Francja - 1 GB, Niemcy - 869,8 MB. Bardzo dobry wynik oszczędzający pamięć naszych smartfonów. Mapy są pozbawione efektu trójwymiarowych budynków czy innych rozpraszających elementów. Wszystkie państwa wrzucono na jedną listę, ale dzięki wyszukiwarce łatwo znaleźć te, których potrzebujemy. Wszystkie nazwy pańswt spolszoczono.

Jeśli chodzi o głosy, to polski lektor jest już wśród użytkowników nawigacji kultowy. Damski głos, który ochrzciłem Helgą, wymawia słowa z twardym teutońskim akcentem; groteskowo wypadają frazy typu "za 200 metry skręć w prawo". A przecież można było w ogóle nie nagrywać słowa "metry", tylko "metrów". Ile razy zdarzyło się wam słyszeć zapowiedź: "za dwa (trzy, cztery) metry dotrzesz do celu"? Absurd, prawda?

Na szczęście w ustawieniach można też wybrać opcję TTS (text-to-speech, pamiętajcie o włączeniu jej w waszym Androidzie), która nie tylko nie rani uszu kanciastą wymową, ale też odczytuje nazwy ulic i numery dróg.

Wyznaczanie trasy


Wyszukiwarka jest wykonana rewelacyjnie. Podstawowa funkjonalność pozwala wybrać adres krokowo: miasto, ulica, numer. Bardzo wygodnie wyszukuje się też POI. Dodatkowo możemy skorzystać wyszukiwarki TripAdvisor i Foursquare - które umożliwiają zapoznanie się z recenzjami miejsc (wymagane połączenie z internetem). Kolejna opcja to Współrzędne. O ostatniej już wspomniałem - to wybór punktu bezpośrednio na mapie. Działa genialnie.

Program niestety nie posiada trybu demo. Nie można też dodawać do trasy punktów pośrednich.

Scout wytycza praktycznie zawsze trzy trasy do wyboru. Obliczanie tras na mapie Polski trwa dość szybko, pierwsza propozycja jest dostępna prawie natychmiast, na kolejne trzeba poczekać kilka sekund. Do dyspozycji mamy trzy tryby trasy: samochodowa, piesza i rowerowa.

W trybie samochodowym można ustawić trzy rodzaje tras: szybka, krótka i optymalna. Punkt dla Scouta. W ustawieniach możemy wybrać omijanie dróg płatnych, autostrad i promów. Nie ma nic o drogach gruntowych. Minus dla Scouta.

Bez problemu ustawimy też ostrzeżenia o przekroczeniu prędkości o zdefiniowaną liczbę: w obrębie miasta i poza obrębem miasta (tak to nazwano w ustawieniach).

Prowadzenie


Ekran prowadzenia jest bardzo czytelnie rozplanowany zarówno w pionie, jak i w poziomie. Oznaczenie manewru, odległość i nazwa najbliższej ulicy umieszczono w górnej części ekranu. Na dole mamy duży wyraźny znak ograniczenia prędkości, a pod nim bieżącą prędkkość. Prawda, ze logiczne i piękne? To czemu inne nawigacje tak nie mają? W prawym dolnym roku widzimy odległość i czas/godzinę przybycia do celu. Wszystko jest bardzo przejrzyste, choć może tło tych elementów powinno być bardziej kontrastowe w stosunku do mapy.




Mapa jest bardzo czytelna, kolory są wyraźne, ale nie krzykliwe. Nic nie rozprasza uwagi.

To były pozytywy, czas na zarzuty. Dość poważne. Nawigacja permanentnie zrywa połączenie z satelitami. W efekcie kierowca odczuwa niepewność, czy w kluczowym momencie zjazdu z gigantycznego ślimaka nie zostanie nagle pozbawiony informacji, jak ma dalej jechać. Wskazówki głosowe nie zawsze są zrozumiałe. Brak asystenta pasa ruchu.

Na koniec najgorsze...

Aplikacja wygląda na porzuconą. Ostatnia aktualizacja datowana jest na 22 kwietnia 2015. Mapa Polski również nie należy do najnowszych. Nie ma żadnej gwarancji, że pojawi się aktualizacja - w przypadku zakupu pakietu map można nieźle wtopić.

Instalując po ponad roku tę nawigację liczyłem na to, że program się rozwinie, będzie żył. Niestety, wszystko wskazuje na to, że Telenav uśmiercił Scouta. A mimo to bierze za niego pieniądze - to jest już skrajna bezczelność.

Tryb plener. Prawda, że ładny? >


Filmy


Niestety z powodu problemów z nagraniem nawigacji podczas rzeczywistej jazdy (w trybie pionowym i poziomym po kilku minutach program do nagrywania ekranu się wyłączał), poniżej zobaczycie tylko krótkie filimiki demonstrujące obsługę aplikacji: wyszukiwanie i ustawienia. Nic więcej nie udało się nagrać :(





Podsumowanie


Plusy:

  • piękny wygląd
  • szybkość działania
  • mała objętość map
  • intuicyjna obsługa
  • wygodne przeglądanie mapy i ustawianie punktów w dowolnym miejscu
  • szybki i dobry algorytm wyliczania tras
  • trzy trasy do wyboru
  • obsługa TTS


Minusy:

  • brak aktualizacji programu i map
  • częste utraty sygnału GPS
  • brak asystenta pasa ruchu
  • brak punktów pośrednich
  • brak funkcji demo
  • niedokładne wskazówki głósowe
  • tylko jedna mapa za darmo


Ocena


4/10
Scout umarł? A mogło być tak pięknie. Można się pobawić, ale na co dzień lepiej korzystać z czegoś pewniejszego.

Link do aplikacji w Google Play


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę o zachowanie kultury w komentarzach.