17 grudnia 2016

Karta GPS - nowa darmowa nawigacja z mapami OSM


Pojawienie się zupełnie nowego gracza wśród aplikacji nawigacyjnych na Androida to rzadkie wydarzenie. Dlatego zawsze, gdy pojawi się nowy produkt, warto z uwagą śledzić jego losy. Przed wami pierwsze wrażenie z testów nawigacji Karta GPS.

Ostatnia taka duża premiera to pojawienie się Magic Earth, która to nawigacja urwała dla siebie spory kawałek tortu darmowych aplikacji wykorzystujących mapy OSM. Teraz swoich sił próbują Portugalczycy z NDrive, którzy postanowili zaprezentować swój darmowy produkt - Karta GPS.

Od razu uprzedzam, że ten artykuł nie jest pełnoprawną recenzją. Uważam, że na tym etapie rozwoju recenzowanie i ocena według moich standardowych kryteriów mocno by Kartę skrzywdziły. Wolę dać autorom trochę czasu na doszlifowanie produktu i naprawę poważnych błędów, o których za chwilę.

Karta GPS sprawia wrażenie produktu skończonego - pod względem wizualnym i funkcjonalnym jest bardzo dobrze. Menu wygląda świetnie, widać zmysł estetyczny Portugalczyków i zamiłowanie do eleganckiego minimalizmu. Nawigacja umożliwia ustawienie najważniejszych parametrów, ma polskiego lektora (nagrany i TTS), widok 2d i 3d, trójwymiarowe budynki, wyznacza trasy alternatywne. Wyszukiwarka ogranicza się do jednego pola, ale jest szybka i dokładna. Dodatkowo Karta jest podłączona do serwisu Foursquare, skąd pobiera informacje o miejscach: lokalach, sklepach, atrakcjach turystycznych. Możemy też łatwo przeszukiwać punkty POI.

Wyznaczanie tras trwa natomiast stanowczo za długo, a trasy alternatywne bywają kosmiczne i wytyczane na siłę okrężną drogą. Źle przetłumaczono opcje wyliczania trasy: zamiast "uwzględniaj" (drogi płatne, autostrady, promy), jest "unikaj", co jest mylące (zobaczycie to na filmie). Nie można dodawać własnych punktów przelotowych, brak asystenta pasa ruchu.

Największym błędem, jaki znalazłem jest uwzględnianie w obliczonej trasie dróg w budowie. To naprawdę niebezpieczny bug (w tym przypadku chodziło o niezbudowany jeszcze odcinek A1 - odsyłam do filmu), który powinien być naprawiony w pierwszej kolejności.

Warto też pamiętać, że Portugalczycy zamierzają na swoim produkcie zarabiać - stąd sporo reklam (można je wyłączyć płacąc 5,39 zł. Co ciekawe, podczas nagrywania filmu koszt ten wynosił 8,69 zł, więc w międzyczasie pojawiła się obniżka), oferty zakupu informacji o fotoradarach czy traffiku, wreszcie dodatkowe, "śmieszne" głosy. Na szczęście cała funkcjonalność nawigacji jest darmowa (mapy, prowadzenie) i zakupy nie są konieczne do używania aplikacji.

Na chwilę obecną traktuję obecność Karty GPS w sklepie Google'a jako lekki falstart i nie rekomenduję używanie jej na nieznanych wam odcinkach - możecie niepotrzebnie nadłożyć drogi. Liczę jednak na szybki rozwój nawigacji i dołączenie do czołówki najpopularniejszych aplikacji tego typu. Zadatki są.

Obiecuję śledzić dalsze losy Karty i informować o tym na blogu. Z tego względu na razie wstrzymuję się z oceną - w przyszłości napiszę pełną recenzję.

Zachęcam Was do wypróbowania Karty GPS i zgłaszania uwag bezpośrednio deweloperowi (najlepiej po angielsku!).

Kilka obrazków:


Słodziakowate intro na początek



Forsquare w akcji



Ekran prowadzenia - wszystko co potrzebne



Według Portugalczyków tym odcinkiem A1 możemy już jeździć



Jak masz za dużo hajsu na paliwo, możesz pojechać 18 km zamiast 4



Prezentacja:


Przejazd (kolory nocne):



Link do aplikacji w sklepie Play

1 komentarz:

  1. Anonimowy28.8.17

    szkoda, że nie przeczytałęm tej recenzji przed skorzystaniem z Karty GPS w drodze do Nałęczowa .... a tak miałem krajoznawczą przejażdżką do przeprawy promowej w Nasiłowie. To tłumaczenie w opcjach to faktycznie skandal ...

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury w komentarzach.